Wonderful Kenya

Kilka dni temu wraz z moim partnerem wróciliśmy z cudownych wakacji w Kenii. Afryka zrobiła na nas ogromne wrażenie, którym chciałabym się podzielić i choć trochę przybliżyć jak na prawdę wygląda Kenia.

Po krótkim namyśle stwierdziłam, że najlepiej moje przeżycia i wspomnienia będzie opisać w kilku postach tematycznych. Dziś chciałabym się skupić na życiu w kurorcie 🙂


W Kenii spędziliśmy ponad dwa tygodnie. Pogoda była wspaniała, temperatura wysoka, ale dzięki bryzie znad oceanu, nie była ona uciążliwa. Super czuliśmy się w tym klimacie.


Hotel, jaki wybrałam to Leopard Beach Resort and SPA i był to strzał w dziesiątkę. Hotel zlokalizowany jest przy Diani Beach, najpiękniejszej kenijskiej plaży, słynącej z drobniutkiego, białego piasku. Hotel składa się z wielu kompleksów, od pokoi standardowych umieszczonych w budynkach hotelowych, po ville i rezydencje.   My mieszkaliśmy w bardzo przestronnej i komfortowej Villi z widokiem na ocean, i każdemu polecam podobny wybór, szczególnie, jeśli myślicie o dłuższym pobycie.


Mieszkając w Leopardzie jesteśmy otoczeni przez bujną roślinność, dzięki czemu momentami można się poczuć jak w prawdziwej dżungli. Oczywiście poza wspaniałą roślinnością, która jest codziennie pielęgnowana przez pracowników hotelu, popularnymi zwierzętami są małpy. Jest ich bardzo dużo, ponieważ byli to pierwotni mieszkańcy tego miejsca.  Małpy stają się uciążliwe w momencie, gdy zobaczą, że ma się coś do jedzenia. Stają się wtedy nieznośne i próbują zrobić wszystko, żeby zabrać nam jedzenie. Podczas dnia małpy, a w nocy bush baby, urocze zwierzątka, które również uwielbiają być podkarmiane, szczególnie czekoladkami 😀



Jedzenie w kurorcie określiłabym jako europejskie, po amerykańskie. Oczywiście była też typowa kuchnia afrykańska. Jedzenie zawsze było pyszne i świeże, mnóstwo potraw było przygotowywanych na bieżąco, jeśli tylko ktoś miał na coś ochotę. Do posiłków obowiązkowo białe afrykańskie wino. Uzależniłam się od niego! 😀 No i świeże owoce… mogłabym je jeść bez końca – melony, mango, passion fruit, dradon fruit, ananasy, różnego rodzaju arbuzy, banany, które smakują inaczej niż u nas… i wiele innych, których nazw nie byłam w stanie spamiętać 😀 Jedzenie na pewno jest zdrowsze i mniej kaloryczne niż u nas, zupełnie odzwyczaiłam się od typowych polskich potraw – zjem niewiele, a czuję się jakbym zjadła za trzech xD


No i słynna Diani Beach… urzekła mnie! piękna, biała, bardzo szeroka plaża i niebieskie wody oceanu indyjskiego. Mogłabym godzinami spacerować brzegiem oceanu lub leżeć na tym bialutkim piaseczku i cieszyć się chwilą. Ewentualnie siedzieć na leżaczku w cieniu palm i cieszyć się pięknym widokiem jednocześnie pijąc drinka czy orzeźwiającego kokosa.


Hotel to nie tylko miejsce, to przede wszystkim ludzie – pracownicy, którzy na każdym kroku dbają o to, aby nasze wakacje były wyjątkowe. Wszyscy bardzo dobrze znają język angielski, są pomocni i komunikatywni. Z racji, że uwielbiany poznawać nowe kultury i nowych ludzi, z wieloma osobami się zaprzyjaźniliśmy, poznaliśmy ich życie, spojrzenie na świat, poglądy, problemy… bardzo będę za nimi tęsknić. Ludzie w Kenii nie dostają nic za darmo, nie mają darmowej służby zdrowia czy pomocy socjalnej. Na wszystko muszą sami ciężko zapracować, inaczej nikt im nic nie da. Ale życiu ludzi w Kenii, w Mombasie i okolicach poświęcę oddzielny post.


Nas Kenia urzekła do tego stopnia, że na pewno tu wrócimy 😀

1 myśl w temacie “Wonderful Kenya”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s